Przebiegłem 10 km, obejrzałem Boże Ciało i czas na Konga Haken w świecie kina, sportu, literatury i przyrody
64 minuty i 17 sekund Taki czas uzyskałem podczas dzisiejszego treningu. Moim celem było dokładnie 10 km i też tyle przebiegłem. Połączenie rozgrzewki, treningu siłowego i na koniec ponad godzina cardio wystawiają moją wytrzymałość na próbę. Miałem nielada problem ze ściągnięciem koszulki z uwagi na jej stopień przepocenia. W każdym razie dałem radę i jestem z siebie zadowolony. Warto pamiętać, że w sporcie jak i innych obszarach życia finalnie wygrywa głowa - czyli jakość naszego przygotowania pod względem kondycji psychicznej. W moim odczuciu w tenisie najlepiej jest się koncentrować na najbliższej piłce, zapominając tym samym o wyniku. Duża przewaga, piłka meczowa, a tutaj bariera psychiczna i zawodnik nie jest w stanie zakończyć spotkania i mimo klarującej się jako pe (...) Zobacz cały wpis na blogu » |
W trosce o komfort korzystania z naszego serwisu chcemy dostarczać Ci coraz lepsze usługi. By móc to robić prosimy, abyś wyraził zgodę na dopasowanie treści marketingowych do Twoich zachowań w serwisie. Zgoda ta pozwoli nam częściowo finansować rozwój świadczonych usług.
Pamiętaj, że dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień bez Twojej zgody. Zadbamy również o bezpieczeństwo Twoich danych. Wyrażoną zgodę możesz cofnąć w każdej chwili.