w Ambasadorze nowy
Rano póściłem atak na wiochę gościa. Jak się potem okazało gościu zrobił unik, ale póścił atak na mnie. Ja nie zabiłem mu nikogo a on u mnie stracił 550 szt. lekkiej. Znowu duży ruch, ale są chwile na krojenie łososia. Rano spiałem Łukaszowi terminy ryb na jutro na przecenę. Wykąpałem i ogoliłem się. Puściłem atak na gostka. Tym razem wybiłem mu całe wojo. Pojechałem do Ambasadora na obiad bo mają wesele. Zjadłem mały bo nie było co. Dostałem sałatkę i galaretki do domu. Posiedziałem nieco ponad godzinę. Była stłuczka przed lokalem. Gościu jechał za szybko i walnął w dziewczynę, która jechała z naprzeciwka. Ilona zaproponowała mi 2 wesela we wrześniu (2 i 4 weekend września). Zobacz cały wpis na blogu » |
W trosce o komfort korzystania z naszego serwisu chcemy dostarczać Ci coraz lepsze usługi. By móc to robić prosimy, abyś wyraził zgodę na dopasowanie treści marketingowych do Twoich zachowań w serwisie. Zgoda ta pozwoli nam częściowo finansować rozwój świadczonych usług.
Pamiętaj, że dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień bez Twojej zgody. Zadbamy również o bezpieczeństwo Twoich danych. Wyrażoną zgodę możesz cofnąć w każdej chwili.