Lobbing Dziennik Pieniacza
Mimo, że nie ma to żadnego znaczenia - piszę dla siebie, a nie dla przypadkowych czytelników - denerwuje mnie, że nie potrafię wejść na swój blog jako gość. Cokolwiek nie wpiszę do przeglądarki - nazwy bloga, mojego nicka, słów użytych w zapisie - wyskakuje informacja, że niczego takiego w zbiorze nie ma. Co bardziej denerwujące, że nie można skontaktować się z administratorem który zasłania się za idiotycznym formularzem. Portal internetowy boi się maili od użytkowników. Kto jak kto, ale oni wiedzą dlaczego. (Ten wpis jest o tyle nieaktualny, że wyemigrowałem z Wirtualnej Polski). Słuchałem wczoraj przesłuchań w komisji ds. hazardu. Uderza nie tyle niekompetencja, ale po prostu intelektualna miałkość przesłuchujących. Chociaż - kto jak kto - powinienem dawno pozbyć się złudzeń co do jakości naszej klasy politycznej. Lobbing - ciągle odbywa się na podobnych zasadach. Tylko teraz zamiast ładnych panienek z międzynarodowych agencji poj (...) Zobacz cały wpis na blogu » |
W trosce o komfort korzystania z naszego serwisu chcemy dostarczać Ci coraz lepsze usługi. By móc to robić prosimy, abyś wyraził zgodę na dopasowanie treści marketingowych do Twoich zachowań w serwisie. Zgoda ta pozwoli nam częściowo finansować rozwój świadczonych usług.
Pamiętaj, że dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień bez Twojej zgody. Zadbamy również o bezpieczeństwo Twoich danych. Wyrażoną zgodę możesz cofnąć w każdej chwili.