A ja się po prostu w Tobie zakochałam. Kompendium trudnych relacji
Dzisiaj zrozumiałam bardziej siebie. Każdy spędzony w samotności dzień przybliża mnie do wnętrza samej siebie. Jądra ciemności. Odkrywam motywy i prawdziwe źródła wielu swoich zachowań. To niesamowite. Muszę o tym napisać. Będzie chaotycznie, nieskładnie, ale nie przeredaguję tego. Będą skróty myślowe i nie mam zamiaru nic wyjaśniać. To uczucie, które się we mnie zrodziło, było tylko moje, niechciane, bo to przecież przyjaciel. Przepełnione euforią i widokami na społecznie akceptowalną relację. Której nie chcę. Pokazaniem całemu światu, że jest ktoś, komu na mnie zależy, kto jest gotowy się mną zaopiekować, oswoić i wziąć za to odpowiedzialność. Po co i w imię czego? W imię poklepania po ramieniu paru fałszywców warunkujących akceptację? Naprawdę byłam, po tym wszystkim, co przeszłam wciskać w buty, które od dawna wiem, że są dla mnie za ciasne. Po raz kolejny zakładam szpilki i będę się starać udowodnić bandzie roszczeniowców, że wlezę na ten (...) Zobacz cały wpis na blogu » |
W trosce o komfort korzystania z naszego serwisu chcemy dostarczać Ci coraz lepsze usługi. By móc to robić prosimy, abyś wyraził zgodę na dopasowanie treści marketingowych do Twoich zachowań w serwisie. Zgoda ta pozwoli nam częściowo finansować rozwój świadczonych usług.
Pamiętaj, że dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień bez Twojej zgody. Zadbamy również o bezpieczeństwo Twoich danych. Wyrażoną zgodę możesz cofnąć w każdej chwili.